- CO?!
- To co słyszysz! Przecież ona w końcu mi ciebie zabierze!
- Ty słyszysz siebie dziewczyno!? Zacznijmy od tego, że Natalia jest moją przyjaciółką – traktuję ją jak siostrę i znam ją dużo dłużej niż ciebie!
- Co to ma do rzeczy!?
- Nie skończyłem. Po drugie grzecznie ci przypomnę że Natalia jest chora i leży w szpitalu.
- Przecież to tylko chwilowe. Mówiłeś, że zaraz z niego wyjdzie i będzie zdrowa.
- Nie mówiłem, że będzie zdrowa. Wyjdzie ale tylko dlatego, że chce pobyć trochę z rodziną.
- Na co ona właściwie jest chora. To na pewno nie jest tak straszne żebyś musiał cały czas przy niej siedzieć.
- Gdybyś tylko wiedziała....
- No to mi powiedz!
- Nie ważne na co chora ważne, że jest i potrzebuje mojej pomocy.
- I to jest powód dla którego musisz się nad nią litować i codziennie sterczeć przy jej łóżku?
- Ty jesteś jakaś nienormalna! Zastanów się nad tym co mówisz! I wiesz co ja podejmę decyzję za ciebie. Z nami koniec!!!!!
- Ale Maciuś!
- Nie odzywaj się do mnie w ten sposób! W ogóle się do mnie nie odzywaj! – Maciek po zażartej kłótni z Agnieszką wyszedł z restauracji. W głowie miał tylko głos Agnieszki i nasuwające się pytanie: „Jak ona mogła mi to zrobić”. Maciek był załamany całą sytuacją. Zależało mu na Agnieszce, naprawdę ją kochał. Ale po tym co dzisiaj powiedziała… Nie był w stanie z nią nawet rozmawiać.
Szedł przed siebie nie patrząc na to gdzie idzie. Wiedział, że dobrze zrobił zostawiając Agnieszkę. Teraz to Natalia jest najważniejsza i to nią musi się opiekować.
~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że taki krótki :) Mam nadzieję, że szybko uda mi się wstawić kolejną część ;)
Całuski
~ Sophie <3
- To co słyszysz! Przecież ona w końcu mi ciebie zabierze!
- Ty słyszysz siebie dziewczyno!? Zacznijmy od tego, że Natalia jest moją przyjaciółką – traktuję ją jak siostrę i znam ją dużo dłużej niż ciebie!
- Co to ma do rzeczy!?
- Nie skończyłem. Po drugie grzecznie ci przypomnę że Natalia jest chora i leży w szpitalu.
- Przecież to tylko chwilowe. Mówiłeś, że zaraz z niego wyjdzie i będzie zdrowa.
- Nie mówiłem, że będzie zdrowa. Wyjdzie ale tylko dlatego, że chce pobyć trochę z rodziną.
- Na co ona właściwie jest chora. To na pewno nie jest tak straszne żebyś musiał cały czas przy niej siedzieć.
- Gdybyś tylko wiedziała....
- No to mi powiedz!
- Nie ważne na co chora ważne, że jest i potrzebuje mojej pomocy.
- I to jest powód dla którego musisz się nad nią litować i codziennie sterczeć przy jej łóżku?
- Ty jesteś jakaś nienormalna! Zastanów się nad tym co mówisz! I wiesz co ja podejmę decyzję za ciebie. Z nami koniec!!!!!
- Ale Maciuś!
- Nie odzywaj się do mnie w ten sposób! W ogóle się do mnie nie odzywaj! – Maciek po zażartej kłótni z Agnieszką wyszedł z restauracji. W głowie miał tylko głos Agnieszki i nasuwające się pytanie: „Jak ona mogła mi to zrobić”. Maciek był załamany całą sytuacją. Zależało mu na Agnieszce, naprawdę ją kochał. Ale po tym co dzisiaj powiedziała… Nie był w stanie z nią nawet rozmawiać.
Szedł przed siebie nie patrząc na to gdzie idzie. Wiedział, że dobrze zrobił zostawiając Agnieszkę. Teraz to Natalia jest najważniejsza i to nią musi się opiekować.
~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że taki krótki :) Mam nadzieję, że szybko uda mi się wstawić kolejną część ;)
Całuski
~ Sophie <3
Jej w końcu :D Szybko pisz kolejną częśc :D GENIALNE :-*
OdpowiedzUsuńDzięki kochana <3 Niedługo się widzimy sis!!!! <3
Usuń