środa, 1 kwietnia 2015

„Od dzieciństwa na wieki” - Part 1

               Było piękne lato. Wakacje! Czas, który każdy z nas uwielbia. Ale nie ona. Mała, siedmioletnia Natalka większość wolnego czasu spędzała sama w domu, ponieważ rodzice ciężko pracowali a cała rodzina mieszkała daleko od nich. 
            Pewnego pochmurnego dnia dziewczynka usłyszawszy hałas nieopodal, wyjrzała przez okno.    
- A co to takiego? Ci
ężarówka? Meble? Ojej! Będziemy mieli nowych sąsiadów!
Natalka bardzo się ucieszyła. Mia
ła nadzieję, że wśród nowych sąsiadów będzie jakaś dziewczynka w jej wieku, z którą będzie mogła się zaprzyjaźnić.
- Ale by
łoby cudownie! Bawiłybyśmy się razem lalkami, chodziły na spacerki, grały w gry!
Rozmarzona dziewczynka posz
ła przywitać swoich nowych sąsiadów. Stanęła nieopodal samochodu wypełnionego po brzegi rzeczami. Ujrzała ją dość młodo wyglądająca kobieta. Uśmiechnęła się delikatnie i zaczęła:
- Cześć! Pewnie mieszkasz w domu naprzeciwko, tak?
- Tak! Chcia
łam przyjść się przywitać!
- Ale urocza z ciebie dziewczynka. A teraz chod
ź to komuś cię przedstawię.
Z
łapała małą osóbkę za rękę i obie podążały w stronę budynku.
- Synek! Chod
ź na chwilę!
Ju
ż po chwili zza schodów wyłonił się przeuroczy chłopiec. Miał jasne blond włoski i piwne oczka. Na widok swojej mamy uśmiechnął się. Gdy zobaczył dziewczynkę stojącą obok, zapytał:
- Mamo, kto to jest?
- To synku jest nasza nowa s
ąsiadka. Nazywa się
- Natalia
odpowiedziała dziewczynka po chwili. Nie dało się ukryć zdziwienia w jej oczach. W końcu nie spodziewała się, że pozna chłopaka.
- Cze
ść Natalia, ja jestem Maciek powiedział chłopak i delikatnie się uśmiechnął.
- To mo
że idźcie się gdzieś pobawić a my poustawiamy trochę meble, co Maciuś?
- Dobrze mamo.
Tak jak zaproponowa
ła młoda kobieta, tak zrobili. Wyszli razem na dwór i zaczęli rozmawiać.
- Ile masz lat?
zapytał z ciekawością Maciek
- Ja siedem, a ty?
- Osiem ale ju
ż niedługo dziewięć – odparł dumny z siebie chłopak.
- To mo
że ja ci pokażę swój pokój? zaproponowała Natalia.
- Dobra!
Dw
ójka dzieciaków pobiegła w stronę domu dziewczynki, weszli przez potężne drzwi do środka, szerokimi schodami udali się na górę i weszli do pokoju.
- Ojej! Jaki on du
ży!
- Sp
ędzam tu większość czasu bo moi rodzice pracują i nie ma ich w domu. malutka posmutniała.
- A nie masz babci?
- Mam! Ale wszystkie mieszkaj
ą daleko!
- Nie martw si
ę! Teraz będziesz spędzała czas ze mną! Będziemy przyjaciółmi na zawsze!  - powiedział Maciek chcąc dodać Natalce otuchy.
- Ale jak to na zawsze?
- No wiesz. B
ędziemy robić wszystko razem, pomagać sobie i się przytulać!
- To mo
że złóżmy obietnicę! wpadła na pomysł dziewczynka
- TAK!
- Z
łapmy się za rękę i powtarzaj za mną:
Obiecuję być zawsze najlepszym przyjacielem, na dobre i złe, w każdym momencie i w każdej złej chwili, Maciek…”
- Czyli na zawsze razem?
- Na zawsze razem!

Natalka <3

Maciek <3

Przepraszam kochani, że tak długo. Szkoła i dużo obowiązków w domu... Rozumiecie. Mam nadzieję, że wam się podoba. Czekam na wasze opinie <3
Całuski 
~ Sophie




Czytasz = komentujesz = MOTYWUJESZ!! <3 <3  

10 komentarzy:

  1. No wreszcie !!!! C: akurat ksiazka mi sie skonczyla i nie mialam co czytac, czekam na nastepne z niecierpliwoscia xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Wkońcu się doczekałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. zakochaja sie. czuje to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie powiem! Ale tytuł opowiadania jest jednoznaczny :)

      Usuń
  4. Dopiero teraz komentuje... ale lepiej późno niż później...
    Jeny... jakie to było urocze *-* Maciek jest taki słoooodki :*
    Muszisz napisać dalszą część! Bo to się nadaje na początek jakiejś świetnej książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu ♥ mam już kolejne części :D ale musicie czekać! :* kocham ♡

      Usuń
  5. Sorry że tak późno
    Super! Masz ty kobito talent nic dodać i nic ująć :* ;)

    OdpowiedzUsuń