Witam moich czytelników w sobotni ranek! Mam o was jedno pytanko :)
Chce ktoś 3 część nowego opowiadania?? Czy mam was jeszcze potrzymać w niepewności? :D
Całuski :*
~ Sophie
Blog z opowiadaniami o wyjątkowej miłości i przyjaźni na zawsze oczami nastolatki :)
sobota, 25 kwietnia 2015
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
"Od dzieciństwa a wieki" - Part 2
*8 lat później*
- No cześć! Jak się czuje moja księżniczka? – zapytał chłopak i pocałował delikatnie policzek dziewczyny.
- Dobrze. Tylko szkoda, że ktoś mi ukradł koronę. – oboje się zaśmiali.
Na pierwszy rzut oka widać było, ze tych dwoje coś łączy. Między Natalią a Maćkiem była niesamowicie silna więź. Ale nie byli oni parą. Byli tylko (aż) przyjaciółmi.
- No dobra a tak całkiem serio. Wzięłaś wszystkie leki?
- Wzięłam.
- Odpoczywasz dużo?
- I tak nie mogę nic innego robić.
- Był lekarz na obchodzie?
Gdy Maciek zadał to pytanie Natalia już wiedziała, że coś jest nie tak.
- Był….
- Mówił Ci coś? Że nie wiem. Że zdrowiejesz czy coś?
- Maciek…. Proszę cię!
- Co?
- Nie zaczynaj!
- Ale Natalia! Ja chcę żebyś była zdrowa!!!
- Uspokój się w tej chwili! Przecież będę zdrowa. Tylko najpierw musze przejść leczenie.
- Ale ty już się leczysz i leczysz! Ja chcę już!
- Maciek! Przestań zachowywać się jak pięcioletnie dziecko! Ile ty masz lat?!
- 17! I co z tego!?
- Dobra, weź przestań lepiej.
- Ale księżniczko!
- Nie!
- Tak!
- NIE!
- Tak!!!
- Ej Maciek, o co się kłócimy?
- O nic! – powiedział chłopak udając obrażonego.
- Ehh. Z tobą to jest ciężkie życie.
- Ze mną!? To ty jesteś chora!
- Tak? To moja wina?
- Nie… Przepraszam.
- Okay. Nic się nie stało, ale teraz mnie przytul!
- Jasne!
Natalia siedząc w objęciach Maćka nagle posmutniała.
- Ej mała, co się dzieje? – zapytał Maciek z przejęciem.
- Eh… Nic szczególnego. Tylko jak tak tutaj siedzisz to zastanawiam się co ja bym bez ciebie zrobiła – drobne łzy zaczęły spływać po policzkach dziewczyny.
- Ej!! Nie płacz mi tutaj! Przecież masz mnie i zawsze będę przy tobie kiedy mnie będziesz potrzebować. A jak mnie nie będziesz potrzebować to i tak będę!
- Ja zawsze będę cię potrzebować!
- No przecież wiem. Ty jesteś ode mnie normalnie uzależniona! – oboje lekko się zaśmiali. Po chwili zadzwonił telefon Maćka.
- Hmm kto to dzwoni…. Oh. Poczekasz chwilę, muszę odebrać?
- Tak! Jasne! – wysłała chłopakowi lekki uśmiech.
Maciek wyszedł z sali i odebrał telefon.
- Halo? Aga? Cześć kochanie! Co u Ciebie?
- No dobrze, dobrze. Gdzie jesteś?
- Yyyyy… Ja? A czemu pytasz?
- No bo chciałam gdzieś wyskoczyć z moim kociakiem.
- Oh. Wiesz co. Teraz nie mogę ale możemy umówić się na wieczór. Co ty na to?
- Okay! Ale nie siedzisz u tej całej Natalii, prawda?
- Nie! No coś ty!
- To dobrze! To do zobaczenia wieczorkiem! Kocham cię!
- Ja ciebie też. Całuski.
- PA.
- Pa.
Gdy chłopak skończył rozmawiać od razu wrócił do Natalii. Ta jednak nie miała ciekawej miny.
- Z kim rozmawiałeś?
- Z Agnieszką…?
- Dlaczego powiedziałeś jej, że u mnie nie jesteś?
- No bo ona jest zawsze zazdrosna i robi mi sceny.
- Ah! Czyli zawsze jak będziemy się spotykać to będziesz ją okłamywać?
- Nie, ale… O co Ci właściwie chodzi?
- O nic!
- Dobrze w takim razie ja już pójdę – chłopak chciał pocałować policzek dziewczyny ale ta go odepchnęła. Maciek z zaskoczoną miną wyszedł z pomieszczenia.
Witajcie po przerwie kochani! O to część 2 opowiadania :* Jak się podoba?
~`Sophie
Agnieszka :)
Maciek <3
Natalia :)
CZYTASZ - KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ!!!!!!!!!!! <3
piątek, 3 kwietnia 2015
Wesołych świąt!
Wszystkim moim kochanym czytelnikom, chciałabym złożyć serdeczne życzenia z okazji świąt! Dużo zdrówka i pogody ducha! Pamiętajcie że wasze marzenia i pasje są najważniejsze i pomimo przeciwności losu trzeba o nie walczyć! Oprócz tego chciałabym wam podziękować za to, że ze mną jesteście i mnie wspieracie. w końcu to dla was piszę moje opowiadania <3 Całuski dla was :*
~ Sophie
środa, 1 kwietnia 2015
„Od dzieciństwa na wieki” - Part 1
Było piękne lato.
Wakacje! Czas, który każdy z nas uwielbia. Ale nie ona. Mała, siedmioletnia Natalka większość wolnego czasu spędzała sama w domu, ponieważ rodzice ciężko pracowali a cała rodzina mieszkała daleko od nich.
Pewnego pochmurnego dnia
dziewczynka usłyszawszy hałas nieopodal, wyjrzała przez okno.
- A co to takiego? Ciężarówka? Meble? Ojej! Będziemy mieli nowych sąsiadów!
Natalka bardzo się ucieszyła. Miała nadzieję, że wśród nowych sąsiadów będzie jakaś dziewczynka w jej wieku, z którą będzie mogła się zaprzyjaźnić.
- Ale byłoby cudownie! Bawiłybyśmy się razem lalkami, chodziły na spacerki, grały w gry!
Rozmarzona dziewczynka poszła przywitać swoich nowych sąsiadów. Stanęła nieopodal samochodu wypełnionego po brzegi rzeczami. Ujrzała ją dość młodo wyglądająca kobieta. Uśmiechnęła się delikatnie i zaczęła:
- Cześć! Pewnie mieszkasz w domu naprzeciwko, tak?
- Tak! Chciałam przyjść się przywitać!
- Ale urocza z ciebie dziewczynka. A teraz chodź to komuś cię przedstawię.
Złapała małą osóbkę za rękę i obie podążały w stronę budynku.
- Synek! Chodź na chwilę!
Już po chwili zza schodów wyłonił się przeuroczy chłopiec. Miał jasne blond włoski i piwne oczka. Na widok swojej mamy uśmiechnął się. Gdy zobaczył dziewczynkę stojącą obok, zapytał:
- Mamo, kto to jest?
- To synku jest nasza nowa sąsiadka. Nazywa się…
- Natalia – odpowiedziała dziewczynka po chwili. Nie dało się ukryć zdziwienia w jej oczach. W końcu nie spodziewała się, że pozna chłopaka.
- Cześć Natalia, ja jestem Maciek – powiedział chłopak i delikatnie się uśmiechnął.
- To może idźcie się gdzieś pobawić a my poustawiamy trochę meble, co Maciuś?
- Dobrze mamo.
Tak jak zaproponowała młoda kobieta, tak zrobili. Wyszli razem na dwór i zaczęli rozmawiać.
- Ile masz lat? – zapytał z ciekawością Maciek
- Ja siedem, a ty?
- Osiem ale już niedługo dziewięć – odparł dumny z siebie chłopak.
- To może ja ci pokażę swój pokój? – zaproponowała Natalia.
- Dobra!
Dwójka dzieciaków pobiegła w stronę domu dziewczynki, weszli przez potężne drzwi do środka, szerokimi schodami udali się na górę i weszli do pokoju.
- Ojej! Jaki on duży!
- Spędzam tu większość czasu bo moi rodzice pracują i nie ma ich w domu. – malutka posmutniała.
- A nie masz babci?
- Mam! Ale wszystkie mieszkają daleko!
- Nie martw się! Teraz będziesz spędzała czas ze mną! Będziemy przyjaciółmi na zawsze! - powiedział Maciek chcąc dodać Natalce otuchy.
- Ale jak to na zawsze?
- No wiesz. Będziemy robić wszystko razem, pomagać sobie i się przytulać!
- To może złóżmy obietnicę! – wpadła na pomysł dziewczynka
- TAK!
- Złapmy się za rękę i powtarzaj za mną:
”Obiecuję być zawsze najlepszym przyjacielem, na dobre i złe, w każdym momencie i w każdej złej chwili, Maciek…”
- Czyli na zawsze razem?
- Na zawsze razem!
- A co to takiego? Ciężarówka? Meble? Ojej! Będziemy mieli nowych sąsiadów!
Natalka bardzo się ucieszyła. Miała nadzieję, że wśród nowych sąsiadów będzie jakaś dziewczynka w jej wieku, z którą będzie mogła się zaprzyjaźnić.
- Ale byłoby cudownie! Bawiłybyśmy się razem lalkami, chodziły na spacerki, grały w gry!
Rozmarzona dziewczynka poszła przywitać swoich nowych sąsiadów. Stanęła nieopodal samochodu wypełnionego po brzegi rzeczami. Ujrzała ją dość młodo wyglądająca kobieta. Uśmiechnęła się delikatnie i zaczęła:
- Cześć! Pewnie mieszkasz w domu naprzeciwko, tak?
- Tak! Chciałam przyjść się przywitać!
- Ale urocza z ciebie dziewczynka. A teraz chodź to komuś cię przedstawię.
Złapała małą osóbkę za rękę i obie podążały w stronę budynku.
- Synek! Chodź na chwilę!
Już po chwili zza schodów wyłonił się przeuroczy chłopiec. Miał jasne blond włoski i piwne oczka. Na widok swojej mamy uśmiechnął się. Gdy zobaczył dziewczynkę stojącą obok, zapytał:
- Mamo, kto to jest?
- To synku jest nasza nowa sąsiadka. Nazywa się…
- Natalia – odpowiedziała dziewczynka po chwili. Nie dało się ukryć zdziwienia w jej oczach. W końcu nie spodziewała się, że pozna chłopaka.
- Cześć Natalia, ja jestem Maciek – powiedział chłopak i delikatnie się uśmiechnął.
- To może idźcie się gdzieś pobawić a my poustawiamy trochę meble, co Maciuś?
- Dobrze mamo.
Tak jak zaproponowała młoda kobieta, tak zrobili. Wyszli razem na dwór i zaczęli rozmawiać.
- Ile masz lat? – zapytał z ciekawością Maciek
- Ja siedem, a ty?
- Osiem ale już niedługo dziewięć – odparł dumny z siebie chłopak.
- To może ja ci pokażę swój pokój? – zaproponowała Natalia.
- Dobra!
Dwójka dzieciaków pobiegła w stronę domu dziewczynki, weszli przez potężne drzwi do środka, szerokimi schodami udali się na górę i weszli do pokoju.
- Ojej! Jaki on duży!
- Spędzam tu większość czasu bo moi rodzice pracują i nie ma ich w domu. – malutka posmutniała.
- A nie masz babci?
- Mam! Ale wszystkie mieszkają daleko!
- Nie martw się! Teraz będziesz spędzała czas ze mną! Będziemy przyjaciółmi na zawsze! - powiedział Maciek chcąc dodać Natalce otuchy.
- Ale jak to na zawsze?
- No wiesz. Będziemy robić wszystko razem, pomagać sobie i się przytulać!
- To może złóżmy obietnicę! – wpadła na pomysł dziewczynka
- TAK!
- Złapmy się za rękę i powtarzaj za mną:
”Obiecuję być zawsze najlepszym przyjacielem, na dobre i złe, w każdym momencie i w każdej złej chwili, Maciek…”
- Czyli na zawsze razem?
- Na zawsze razem!
Natalka <3
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Przepraszam kochani, że tak długo. Szkoła i dużo obowiązków w domu... Rozumiecie. Mam nadzieję, że wam się podoba. Czekam na wasze opinie <3
Całuski
~ Sophie
Czytasz = komentujesz = MOTYWUJESZ!! <3 <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


.jpg)

.jpg)
