niedziela, 17 maja 2015

"Od dzieciństwa na wieki" - Part 3

Chłopak poszedł szykować się na randkę z Agnieszką. Wcześniej napisał jej, że przyjdzie po nią
około godziny 17 i pójdą w wybrane przez niego miejsce. Na dzisiejszy wieczór wybrał restaurację w pobliżu domu dziewczyny. Ubrał się w koszulę i eleganckie spodnie. Założył zegarek i psiknął się perfumami od Playboy'a. Wyglądał nieziemsko.

W tym samym czasie w swoim mieszkaniu Agnieszka przygotowywała się do spotkania. Umyła i wysuszyła włosy, podkręciła je na lokówce i ułożyła fryzurę. Podkreśliła oczy delikatnym makijażem. Strój, który wybrała na ten wieczór składał się ze ślicznej czerwonej sukienki, czarnej narzuty i jasnych butów na obcasie. Do tego dobrała niewielką torebeczkę. Ona również wyglądała prześlicznie.

Gdy Maciek był gotowy wyszedł z domu. Droga nie zajęła mu długo, bo po około 15 minutach stanął pod domem Agi. Zadzwonił dzwonkiem do drzwi, a w nich pojawiła się ślicznie ubrana dziewczyna. W dodatku była JEGO dziewczyną. Chłopak oniemiał z zachwytu i udało mu się wypowiedzieć tylko ciche:
- Wow…
- Oj nie przesadzaj! Nie jest aż tak dobrze...
- Kochanie, jest! Wyglądasz przecudownie! – chłopak zbliżył się do dziewczyny i złożył na jej ustach delikatny pocałunek.
- Idziemy? – spytał.
- Tak, idziemy.
Po chwili Agnieszka zapytała:
- To gdzie dzisiaj mnie zabierasz?
- A to niespodzianka.
- No powiedz! Proszę!
- Hmmm…. NIE!
- No dobra! Ale jest tam ładnie?
- Oczywiście, że jest! Myślisz, że zabrał bym cię w złe miejsce?
- Nie! No ale wiesz. Różnie to bywa.
- Ale to Ci się spodoba. O spójrz! Już jesteśmy.
Oboje weszli do środka i zajęli swój stolik. Wybrali z menu dania, napoje oraz desery.
- Wiesz co kochanie. Chyba muszę Ci coś oznajmić. – powiedziała z powagą Agnieszka.
- Tak śliczna?
- Ta cała Natalia. Jakoś jej nie lubię. Albo przestaniesz się z nią widywać albo z nami koniec…


Właśnie te stroje zostały opisane w opowiadaniu:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

BUM!!!!! I jest PART 3! Miało być na moje imieniny ale cóż. Nie wyszło :D Mam nadzieję, że się podoba! Part 4 pojawi się... kiedyś :D
Całuski
~ Sophie




CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!!!! <3 <3 <3

sobota, 25 kwietnia 2015

"Od dzieciństwa na wieki" - info

Witam moich czytelników w sobotni ranek! Mam o was jedno pytanko :)
Chce ktoś 3 część nowego opowiadania?? Czy mam was jeszcze potrzymać w niepewności? :D
Całuski :*
~ Sophie

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Od dzieciństwa a wieki" - Part 2

*8 lat później*


- No cze
ść! Jak się czuje moja księżniczka? – zapytał chłopak i pocałował delikatnie policzek dziewczyny.
- Dobrze. Tylko szkoda,
że ktoś mi ukradł koronę. – oboje się zaśmiali.
Na pierwszy rzut oka wida
ć było, ze tych dwoje coś łączy. Między Natalią a Maćkiem była niesamowicie silna więź. Ale nie byli oni parą. Byli tylko (aż) przyjaciółmi.
- No dobra a tak ca
łkiem serio. Wzięłaś wszystkie leki?
- Wzi
ęłam.
- Odpoczywasz du
żo?
- I tak nie mog
ę nic innego robić.
- By
ł lekarz na obchodzie?
Gdy Maciek zada
ł to pytanie Natalia już wiedziała, że coś jest nie tak.
- By
ł….
- M
ówił Ci coś? Że nie wiem. Że zdrowiejesz czy coś?
- Maciek
…. Proszę cię!
- Co?
- Nie zaczynaj!
- Ale Natalia! Ja chc
ę żebyś była zdrowa!!!
- Uspokój si
ę w tej chwili! Przecież będę zdrowa. Tylko najpierw musze przejść leczenie.
- Ale ty ju
ż się leczysz i leczysz! Ja chcę już!
- Maciek! Przesta
ń zachowywać się jak pięcioletnie dziecko! Ile ty masz lat?!
- 17! I co z tego!?
- Dobra, we
ź przestań lepiej.
- Ale ksi
ężniczko!
- Nie!
- Tak!
- NIE!
- Tak!!!
- Ej Maciek, o co si
ę kłócimy?
- O nic!
– powiedział chłopak udając obrażonego.
- Ehh. Z tob
ą to jest ciężkie życie.
- Ze mn
ą!? To ty jesteś chora!
- Tak? To moja wina?
- Nie… Przepraszam.
- Okay. Nic si
ę nie stało, ale teraz mnie przytul!
- Jasne!
Natalia siedz
ąc w objęciach Maćka nagle posmutniała.
- Ej ma
ła, co się dzieje? – zapytał Maciek z przejęciem.
- Eh
… Nic szczególnego. Tylko jak tak tutaj siedzisz to zastanawiam się co ja bym bez ciebie zrobiła – drobne łzy zaczęły spływać po policzkach dziewczyny.
- Ej!! Nie p
łacz mi tutaj! Przecież masz mnie i zawsze będę przy tobie kiedy mnie będziesz potrzebować. A jak mnie nie będziesz potrzebować to i tak będę!
- Ja zawsze b
ędę cię potrzebować!
- No przecie
ż wiem. Ty jesteś ode mnie normalnie uzależniona! – oboje lekko się zaśmiali. Po chwili zadzwonił telefon Maćka.
- Hmm kto to dzwoni
…. Oh. Poczekasz chwilę, muszę odebrać?
- Tak! Jasne!
– wysłała chłopakowi lekki uśmiech.
Maciek wyszed
ł z sali i odebrał telefon.
- Halo? Aga? Cze
ść kochanie! Co u Ciebie?
- No dobrze, dobrze. Gdzie jeste
ś?
- Yyyyy… Ja? A czemu pytasz?
- No bo chcia
łam gdzieś wyskoczyć z moim kociakiem.
- Oh. Wiesz co. Teraz nie mog
ę ale możemy umówić się na wieczór. Co ty na to?
- Okay! Ale nie siedzisz u tej ca
łej Natalii, prawda?
- Nie! No co
ś ty!
- To dobrze! To do zobaczenia wieczorkiem! Kocham ci
ę!
- Ja ciebie te
ż. Całuski.
- PA.
- Pa.
Gdy ch
łopak skończył rozmawiać od razu wrócił do Natalii. Ta jednak nie miała ciekawej miny.
- Z kim rozmawia
łeś?
- Z Agnieszk
ą…?
- Dlaczego powiedzia
łeś jej, że u mnie nie jesteś?
- No bo ona jest zawsze zazdrosna i robi mi sceny.
- Ah! Czyli zawsze jak b
ędziemy się spotykać to będziesz ją okłamywać?
- Nie, ale
…  O co Ci właściwie chodzi?
- O nic!
- Dobrze w takim razie ja ju
ż pójdę – chłopak chciał pocałować policzek dziewczyny ale ta go odepchnęła. Maciek z zaskoczoną miną wyszedł z pomieszczenia.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witajcie po przerwie kochani! O to część 2 opowiadania :* Jak się podoba?
~`Sophie


Agnieszka :)

Maciek <3

 Natalia :)

CZYTASZ - KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ!!!!!!!!!!! <3

piątek, 3 kwietnia 2015

Wesołych świąt!


Wszystkim  moim kochanym czytelnikom, chciałabym złożyć serdeczne życzenia z okazji świąt! Dużo zdrówka i pogody ducha! Pamiętajcie że wasze marzenia i pasje są najważniejsze i pomimo przeciwności losu trzeba o nie walczyć! Oprócz tego chciałabym wam podziękować za to, że ze mną jesteście i mnie wspieracie. w końcu to dla was piszę moje opowiadania <3 Całuski dla was :*

~ Sophie

środa, 1 kwietnia 2015

„Od dzieciństwa na wieki” - Part 1

               Było piękne lato. Wakacje! Czas, który każdy z nas uwielbia. Ale nie ona. Mała, siedmioletnia Natalka większość wolnego czasu spędzała sama w domu, ponieważ rodzice ciężko pracowali a cała rodzina mieszkała daleko od nich. 
            Pewnego pochmurnego dnia dziewczynka usłyszawszy hałas nieopodal, wyjrzała przez okno.    
- A co to takiego? Ci
ężarówka? Meble? Ojej! Będziemy mieli nowych sąsiadów!
Natalka bardzo się ucieszyła. Mia
ła nadzieję, że wśród nowych sąsiadów będzie jakaś dziewczynka w jej wieku, z którą będzie mogła się zaprzyjaźnić.
- Ale by
łoby cudownie! Bawiłybyśmy się razem lalkami, chodziły na spacerki, grały w gry!
Rozmarzona dziewczynka posz
ła przywitać swoich nowych sąsiadów. Stanęła nieopodal samochodu wypełnionego po brzegi rzeczami. Ujrzała ją dość młodo wyglądająca kobieta. Uśmiechnęła się delikatnie i zaczęła:
- Cześć! Pewnie mieszkasz w domu naprzeciwko, tak?
- Tak! Chcia
łam przyjść się przywitać!
- Ale urocza z ciebie dziewczynka. A teraz chod
ź to komuś cię przedstawię.
Z
łapała małą osóbkę za rękę i obie podążały w stronę budynku.
- Synek! Chod
ź na chwilę!
Ju
ż po chwili zza schodów wyłonił się przeuroczy chłopiec. Miał jasne blond włoski i piwne oczka. Na widok swojej mamy uśmiechnął się. Gdy zobaczył dziewczynkę stojącą obok, zapytał:
- Mamo, kto to jest?
- To synku jest nasza nowa s
ąsiadka. Nazywa się…
- Natalia
– odpowiedziała dziewczynka po chwili. Nie dało się ukryć zdziwienia w jej oczach. W końcu nie spodziewała się, że pozna chłopaka.
- Cze
ść Natalia, ja jestem Maciek – powiedział chłopak i delikatnie się uśmiechnął.
- To mo
że idźcie się gdzieś pobawić a my poustawiamy trochę meble, co Maciuś?
- Dobrze mamo.
Tak jak zaproponowa
ła młoda kobieta, tak zrobili. Wyszli razem na dwór i zaczęli rozmawiać.
- Ile masz lat?
– zapytał z ciekawością Maciek
- Ja siedem, a ty?
- Osiem ale ju
ż niedługo dziewięć – odparł dumny z siebie chłopak.
- To mo
że ja ci pokażę swój pokój? – zaproponowała Natalia.
- Dobra!
Dw
ójka dzieciaków pobiegła w stronę domu dziewczynki, weszli przez potężne drzwi do środka, szerokimi schodami udali się na górę i weszli do pokoju.
- Ojej! Jaki on du
ży!
- Sp
ędzam tu większość czasu bo moi rodzice pracują i nie ma ich w domu. – malutka posmutniała.
- A nie masz babci?
- Mam! Ale wszystkie mieszkaj
ą daleko!
- Nie martw si
ę! Teraz będziesz spędzała czas ze mną! Będziemy przyjaciółmi na zawsze!  - powiedział Maciek chcąc dodać Natalce otuchy.
- Ale jak to na zawsze?
- No wiesz. B
ędziemy robić wszystko razem, pomagać sobie i się przytulać!
- To mo
że złóżmy obietnicę! – wpadła na pomysł dziewczynka
- TAK!
- Z
łapmy się za rękę i powtarzaj za mną:
”Obiecuję być zawsze najlepszym przyjacielem, na dobre i złe, w każdym momencie i w każdej złej chwili, Maciek…”
- Czyli na zawsze razem?
- Na zawsze razem!

Natalka <3

Maciek <3

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 
Przepraszam kochani, że tak długo. Szkoła i dużo obowiązków w domu... Rozumiecie. Mam nadzieję, że wam się podoba. Czekam na wasze opinie <3
Całuski 
~ Sophie




Czytasz = komentujesz = MOTYWUJESZ!! <3 <3  

sobota, 14 lutego 2015

„Przyjaźń na zawsze"

- Czyli uważasz, że jeżeli jestem popularny to nie mogę się z Tobą przyjaźnić?!
- A co? Może  ty myślisz inaczej?
- Boże! Z Tobą rozmawiać to… Dobra ja idę! Pa!
- Pa!
UGH! On jest czasem taki okropny! No ale w końcu Aleks to mój przyjaciel i bardzo go kocham. Ale on jest popularny! A ja? Ja jestem zwykłą dziewczyną. Zwykłą, zwyczajną Agatą. Ja nie wiem czemu mu tak zależy! Przecież mógłby się zadawać z każdą! Ale jednak to ze mną spędza najwięcej czasu. Hmm… Czemu on właściwie nie ma dziewczyny? Oj, nie wiem. Nie ważne!
- Agata! – usłyszałam nagle krzyk nauczycielki.
- Słucham?
- Zadałam Ci pytanie! Gdzie byłaś w tym czasie?
- Pewnie u swojego chłoptasia Aleksika!
Adam. Jak ja go nie lubię. Kiedyś Aleks odbił mu dziewczynę i teraz ciągle drą koty. Ale czemu uwziął się na mnie? Ciągle rozpowiada ploty, że z Aleksem jesteśmy parą.
- ON-NIE-JEST-MOIM-CHŁOPAKIEM!!! – wrzasnęłam.
- Nie tak ostro maleńka – odrzekł Adam z ironią.
- Spokój!!! Wracamy do lekcji! Agata skup się!
Historia to najgorszy przedmiot. Niczego innego nienawidzę tak bardzo jak tego. A nie przepraszam, jeszcze niemiecki. Ale to co innego. Po prostu nie znoszę uczyć się dat! I tyle.
- Na zadanie domowe wykonacie ćwiczenia z dzisiejszego tematu i dodatkowo referaty na temat, który podałam wcześniej!
- Nieeeee!! – chyba cała klasa nie lubi historii.
- Już już. Dzwonek był. Idźcie lepiej.
NARESZCIE koniec!! Jeeej! O nie.... to oznacza, że zaraz przyleci tu Aleks. Nie chce mi się dzisiaj z nim gadać.
- Agata! Zaczekaj! – dobiega mnie głos Aleksa.
- Czego?!
- Czemu jesteś na mnie zła?
- Bo tak mi się podoba!
- Dobra. Idziemy porozmawiać gdzie indziej.
Chłopak pociągnął mnie za rękę i wciągnął na dwór. Odwrócił się w moją stronę, spojrzał tymi swoimi zielonymi oczkami na mnie i zaczął:
- Czemu. Jesteś. Na. Mnie. Zła?
- Oj! No bo tak! Po prostu! Okey?!
- Nie okey. Nie lubię, gdy moja księżniczka jest na mnie zła.
Ta jego mina smutnego pieska jest okropna!
- Tylko nie ta mina!
- Ale co mam Ci poradzić, jak jest mi przykro?!
- Aleks. Zrozum. Ja po prostu się zastanawiam, dlaczego ty się przyjaźnisz właśnie ze mną. No bo…
- O Boże. Dziewczyno! Znowu zaczynasz?
- Ale to moja wina, że czuję się gorsza?!
- Nie, nie twoja. Ale wiesz co? Ty nie doceniasz albo siebie, albo mnie. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką z wielu powodów, ale przed wszystkim dlatego, że Cię kocham i nie mogę bez Ciebie żyć. Jeżeli tego nie potrafisz zrozumieć, to nie mamy o czym gadać.
- Ja też…. – głos mi się zaczął łamać.
- Agata? Wszystko dobrze? Co się dzieje?
- Nie wiem. Słabo mi.
Ostatnie, co pamiętam, to ciemność i głośny krzyk Aleksa:
- Agata, nieeeeee!!!!

___________________________________________________________________________
Otwieram oczy i widzę białą ścianę. Gdzie ja jestem?
- Agata? – usłyszałam cichy głos Aleksa.
Spojrzałam w jego stronę. BOŻE!!! Jak on wygląda! Chyba nie jadł, nie spał i nie pił przez jakiś miesiąc!! Znaczy….. Tak wygląda…
- Aleks?! Co się z tobą stało?! Dlaczego tak wyglądasz?
- Wiesz co. Miłość jest dla mnie jedzeniem. A gdy nie czuję miłości, to tak jakbym nie jadł…
- Możesz trochę jaśniej?
- Straciłaś przytomność i trafiłaś do szpitala. Lekarze powiedzieli mi, że zapadłaś
w śpiączkę i tylko te maszyny mogą Cię utrzymać przy życiu… – jego głos zaczął się łamać.
- Aleks….
- Siedziałem przy Tobie dzień i noc! Nie mogłem jeść ani pić. Spałem tylko przy Tobie. Nie wychodziłem stąd… Ale po miesiącu…
- Jak to po miesiącu?! Ile ja tu leżę?? -
Cisza. Aleks spojrzał na mnie smutnym wzrokiem
– No powiedz!!
- Agata…
- Ile?
- Pół roku…
- Ale jak to?
- Poczekaj. Nie skończyłem. Po miesiącu przyszli moi rodzice i powiedzieli, że nie ma sensu tak siedzieć i płakać; że mam się wziąć w garść i iść do domu. Nie chciałem, ale nie miałem wyboru… Potem przychodziłem do Ciebie codziennie. Rozmawiałem z Tobą, opowiadałem co w szkole, co na treningach… Ale za każdym razem, kiedy lekarze mówili, że potrzebujesz dużo czasu, żeby się wybudzić, traciłem nadzieję. Nie docierała do mnie myśl, że…. Że możesz….
- Aleks… - złapałam mojego przyjaciela za rękę.
- NIE mogłem dopuścić tej myśli!!! Tak strasznie się balem!! Siadałem przy Tobie i obiecywałem ci, że jak odejdziesz, to ja pójdę razem z Tobą. Że będziemy na zawsze razem tak jak na naszych wisiorkach.-  otworzył rękę ze swoim wisiorkiem, a ja wyciągnęłam swój spod bluzki.
- „Forever” – przeczytaliśmy na głos.
- Agata, wiesz przecież, że jesteś moim życiem, moim powietrzem!!
- Tak, wiem.
- To dlaczego wtedy…
- Ciii! Nic nie mów, okey?
- Okey… Ale nie…. Nie, nie, nie! Agata!!! Haloo!!!!
- Uspokój się głuptasie! – lekko się zaśmiałam.
- Bo… ty…. i ja…
- Aleks. Wytłumaczę ci coś. Ale obiecaj, że postąpisz właściwie.
- Obiecuję.
- Ja… Ja nie mam siły żyć. Jestem słaba, po śpiączce. Nie pamiętam niczego, co się działo. NICZEGO. Myślę, że z takiego stanu nie wyjdę zdrowa.
- Aguś,  co ty mówisz?
- Spokojnie! Ja po prostu chcę odejść. Jestem chora. Nie chcę Cię zostawiać ale czuję, że to właściwy moment, żeby odejść. Po prostu…
- Agatko!!! Proszę nie!!!! Nie zostawiaj mnie samego!!!! Proszę!!!!!
- Aleks. Nie chcesz mojego szczęścia?
- Chcę!!! Ale przy mnie!!! Chcę móc cieszyć się twoim szczęściem razem z Tobą!!!
- Proszę. Nie utrudniaj mi tego.
- Ale…. Jak ja mam tak po prostu dać ci odejść??
- Nie masz wyboru.
- Ale… Ale…. Ja tak bardzo cię kocham! Nie dam rady bez Ciebie żyć!!
- Ja też cię kocham. – wtuliłam się w mojego przyjaciela.
Siedzieliśmy około trzech godzin, razem płacząc i wspominając te dobre i złe chwile. W międzyczasie przyszedł lekarz, ale powiedziałam mu, że nie chcę, żeby te maszyny utrzymywały mnie przy życiu. Zrozumiał, przyniósł jakiś świstek do podpisania i tyle go wiedziałam.
- A pamiętasz, jak mieliśmy po  sześć lat i ty obroniłeś mnie wtedy przed chłopakami?
- „(…) Bo ty jesteś dziewczynką, a dziewczynek się nie bije. Dziewczynki się przytula”– oboje się zaśmialiśmy.
- Chyba już czas.
- Nie chcę się rozstawać.
- Wiem Aleks, wiem. Ja też nie, ale jak mam żyć dzięki maszynom, to wolę nie żyć w ogóle.
- Rozumiem.
Ostatni raz przytuliłam się do Aleksa. Poczułam jego, szybko bijące serce i  nierówny oddech.
- Uspokój się. Spotkamy się kiedyś.
- Ja się boję, że nie dam rady bez Ciebie żyć! NIE! JA WIEM że nie dam rady bez Ciebie żyć!!
- Ogarnij się! Dasz radę. Ja.. Ci… To… Mówię….
Ścisnął moją rękę jeszcze bardziej i rozpłakał się.
- Aleks?
-  Ttt….aaaa…kk?
- Kocham Cię.
- Ja też Cię kocham Aguś.
___________________________________________________________________________
Dwa tygodnie po śmierci Agaty, Aleks popełnił samobójstwo. Stwierdził, że postawioną obietnicę trzeba wypełnić. Bo w końcu „forever” to forever.



~ Każdemu człowiekowi życzę takiej przyjaźni. Bo ja taką mam i jestem najszczęśliwszą osobą na świecie… ~
  ~Autorka~



Agata

 Aleks


Adam 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No moje kochane. Z okazji tego PIĘKNEGO święta wstawiam opowiadanie :) Co prawda jest o przyjaźni, bo o miłości mi się skończyły. Mam nadzieję, że wam się spodoba i skomentujecie :) :)
Może zdjęcia nie są jakieś super ale już jest problem ze znalezieniem :D
Kocham was wszystkich i całuski :*
~ Sophie


CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!!!! <3

środa, 11 lutego 2015

Info :)

Moje kochane czytelniczki!
Czekam na komentarze pod Part 2 i wstawię kolejne opowiadanie! Mam nadzieje że was zmobilizuje!!
Całuski :*
~ Sophie